piątek, 9 listopada 2012

Polsko - grecki włoski makaron.

U mnie na stole znów absolutny fusion i znów absolutnie przypadkowo. Wczoraj skończyły się targi World Travel Market [patrz post niżej] z których do domu przytaszczyłam dwie pełne torby gadżetów i pyszności.
Wśród moich zdobyczy znalazły się między innymi 3 paczki polskich, krakowskich kabanosów i malutki woreczek soli kamiennej prosto z Wieliczki. O ile sól ciężko byłoby traktować jako obiadową inspirację, tak kabanosy pobudziły moją kulinarną inwencję twórczą. W lodówce miałam już rozmrożone mięso mielone ponieważ po powrocie z targów planowałam zrobić po prostu szybkie spaghetti.
Wyjęłam mięso, wyciągnęłam kabanosy i zaczęłam dalej grzebać w lodówce: papryka, ser feta, czerwona cebula, świeży szczypiorek, kukurydza....? Tak! Mam gotowy pomysł na kolację!





Składniki:
5 kabanosów
200 g mięsa mielonego
1 czerwona cebula
1 żółta papryka
Pół puszki kukurydzy
Kilka kawałków sera feta
Pół paczki pelnoziarnistego makaronu spaghetti
Szczypiorek
1 jajko
2 garści bułki tartej
Oliwa z oliwek
Sól
Przyprawy

Makaron gotujemy wedlug instrukcji na opakowaniu. Mieso mielone myjemy i doprawiamy sola i ulubionymi przyprawami. Jajko wbijamy do miseczki i roztrzepujemy za pomoca widelca. Ser feta kroimy w drobna kostke. Z miesa formujemy kuleczki, ktore napelniamy niewielka iloscia sera. Nastepnie kulki obtaczamy w jajku i mace i wkladamy na patelnie z rozgrzana oliwa. Na patelnie nastepnie dodajemy pokrojona papryke, kabanosy, czerwona cebule i kukurydze. Calosc doprawiamy sola i przyprawami. Dodajemy pokrojony drobno szczypiorek i dusimy przez ok. 25 minut od czasu do czasu mieszajac i podlewajac woda. 





środa, 7 listopada 2012

Od tajwanskich nalesnikow po belgijska czekolade. World Travel Market 2012.




Od poniedzialku pracuje na trwajacych 4 dni swiatowych targach turystycznych w Londynie. Zeby dojechac  na 9 do polozonego na drugim koncu miasta centrum ExCel wychodze z domu o 7:30. Spiaca, zmarznieta. Najpierw 10 minut pieszo, potem 40 minut metrem na Tower Hill, kolejne 20 w DLR zeby dostac sie na Custom House. Wysiadam i  maszeruje z reszta oplakietkowanego tlumu. Skanuje moja plakietke z tytulem: Exibitor. Wchodze. Nie jestem juz w Londynie. To raczej cos jak w 8 godzin dookola swiata. Izraelczycy grajacy na bebenkach. Tajwanczycy odprawiajacy dziki pochod w  kolorowych strojach, otoczeni tulipanami Holendrzy, pijacy wodke Rosjanie i podajacy tokaja Wegrzy.Kazdy kraj ma swoje stanowisko, gdzie prezentuje to co dla niego najbardziej charakterystyczne i to z czym chce by go kojarzono. Nasza firma cateringowa obsluguje oczywiscie stanowisko polskie. Oferujemy caly szereg polskich pysznosci od ptasiego mleczka i kukulek, przez bigos, pierogi i zurek po Zywca i Miod Pitny. 

Ku zaskoczeniu (i zapewne zasmuceniu) obcokrajowcow zabraklo u nas wodki. Polska kuchnia chyba jednak sprytnie zapelnia luke bo wszyscy odchodza od nas zadowoleni. Mnie osobiscie na polskim stanowisku najbardziej podobaja sie ubrane w sredniowieczne suknie dziewczyny z Torunia, ktore nieustannie przez 8 godzin lepia i pieka tradycyjne pierniki. Pachnie i wyglada to po prostu cudnie!

Wyspy Kanaryjskie

Andora

Izrael

Holandia

Las Vegas

Ekwador
Irak
Uzbekistan
O jedzeniu: 
Przerwy na doglebne zwiedzenie targow mam niestety niewiele i dlatego tez nie dane mi jest sprobowac wszystkich oferowanych pysznosci. Chociaz z tego co widzilam to polskie stanowisko serwuje zywnosci zdecydowanie najwiecej i nasza oferta jest najbardziej zroznicowana. Wiekszosc krajow na stolkiach poustawniane ma jedynie cukierki i ciasteczka. 
Tak naprawde z cieplych dan udalo mi sie do tej pry jedynie sporobowac mini-kawalek wloskiej pizzy i tajwanskiego nalesnika. O pizzy nie bede raczej pisac, bo wiadomo wloska pizza jak to wloska pizza, bezapelacyjnie pyszna. Tajwanskie nalesniki natomiast piekla pani z zalozona na usta i nos maseczka. Niestety nie mialam czasu zeby zaobserwowac caly proces ich pieczenia, ale przypominalo to przyrzadzanie paczkow w paczkownicy. Efektem koncowym bylo grube ciasto nalesnikowe wyplenione waniliowym budyniem. W Tajwanie udalo tez mi sie sprobowac kruchych ciasteczek z nadzieniem ananasowym. 
Panstwa afrykanskie na swoich stanowiskach maja sporo roznorodnych, przyprawianych, kolorowych orzechow, co wyroznia je od podajacych czekoladki Europejczykow i Amerykanow. 
W Belgii z Kasia (dziewczyna, ktora ze mna pracuje) mialysmy okazje wczoraj wziac udzial w chocolate experience. Polegalo to na tym ze steward nakladal  niewielka ilosc sproszkowanej czekolady na male plastikowe urzadzenie po czym wystrzeliwal ja prosto do naszych nosow. To bylo jak nagle uderzenie bardzo roznorodnych smakow odczuwanych bezposrednio w mozgu. Potem dostalysmy po kawalku tej samej, ale juz przygotowanej do spozycia czekolady i smakowala ona zupelnie inaczej niz ta sproszkowana. 


Pieczone pierogi i zurek.



Chocolate experience, Belgia.

Torunskie pierniki


Tajwanski nalesnik.

Tajwanskie ciasto z ananasem.
O piciu:
Moim faworytem podczas ostatnich 2 dni byly drinki z Becherovki, soku pomaranczowego i syropu cynamonowego serwowane przez Czechow. Bardzo przyjemny, lekki jesienny drink, ktorego polecam wszystkim fanom cynamonu. 
Mialam okazje tez sprobowac bialego, beligisjkiego piwa Hoegaarden, ktore szczerze zachwycilo mnie swoja bardzo jasna barwa. Jako fanka wina bylam jednak zdecydowanie bardziej zainteresowana tym trunkiem. Skusilam sie wiec na lampke bialego wina z Rosji oraz Wietnamu. Niestety rosyjskie wino zostalo mi przyniesione i nie mialam okazji zobaczyc butelki i nazwy, a wietnamskie stalo juz ponalewane w kieliszki. Oba wina byly bardzo podobne w smaku i nie oczarowaly mnie niczym. Ot, polwytrawne, mlode, owocowe wina. 
Zdecydowanie zaskoczyl mnie jednak widok mini-stoiska z polskim winem, ktore rozlozono wczoraj wieczorem i egzystowalo przez zaledwie godzine. Pan serwowal wino z winnicy Comte, ktora jest wlasnoscia jego przyjaciela. Na targi udalo mi sie dostac zaledwie kilka butelek czerwonego wina, ktore serwowane bylo w kieliszkach do wodki. Wino bylo bardzo cierpkie i ziemniste, ale przyjemnie bylo sprobowac wina wyprodukowanego w Polsce. Cena jednej butelki to 40zl, jednak z tego co sie dowiedzialam nie da sie go praktycznie nigdzie poza winnica dostac. 
Na koniec chcialabym wspomniec jeszcze o pysznej tajwanskiej, zielonej herbacie Chun Mee, ktora podano mi w fantastycznym, malym naczynku, ktore potem moglam zatrzymac. 
Wspaniala przygoda taki World Travel Market!


Biale piwo, Belgia



Wegry
Serbia

Rosja

Lotwa



niedziela, 4 listopada 2012

Mini muffinki z Maltesers'ami.

Muffinki to chyba jeden z najpopularniejszych i najprostszych wypiekow. Kilka skladnikow wrzucamy do miski, mieszamy, nakladamy do papilotek, pieczemy 15 minut i voila, gotowe! Wczoraj udalo mi sie na moment uzyskac dostep do piekarnika w domu znajomych i postanowilam przygotowac wlasnie babeczki. Obylo sie bez cudowania z dekorowaniem, ale w smaku byly naprawde pyszne! 






Składniki:
250 g mąki
80 g cukru
3 male paczki kuleczek maltesers 
3 lyzki nutelli
250 ml mleka
100 ml oleju
1 jajko 
3 łyżeczki proszku do pieczenia

Mąkę, cukier i proszek do pieczenia wsypujemy do pierwszej miski i mieszamy. Maltesers'y kroimy i dodajemy do miski. Całość dokładnie mieszamy.
Do drugiej miski wbijamy jajko i roztrzepujemy widelcem. Dodajemy olej i mleko. Mieszamy. Całość wlewamy do pierwszej miski.Dodajemy nutelle. Mieszamy do połączenia wszystkich składników. 
Piekarnik rozgrzewamy do 180*C. 
Papilotki wypełniamy ciastem do 3/4 wysokości..Mnie ciasta wystarczyło na 30 mini-muffinek, poniewaz mialam mini papilotki.
Pieczemy przez ok. 15 minut. 







piątek, 2 listopada 2012

Makaron fusilli po staropolsku.

Pomysl na wczorajsze danie przyszedl mi do glowy w wyniku polaczenia "hmmm... mam ochote na kapuste kiszona" z "mam w lodowce rozmrozonego kurczaka". Takie spontaniczne mixy to juz chyba moja specjalnosc. Lubie je przede wszystkim dlatego ze wyganiaja nude i monotonie z kuchnii i zwykle sa szybkie w przygotowaniu.




Skladniki:
500 g kapusty kiszonej
1 marchewka
Pol cebuli
200 g piersi z kurczaka
Natka swiezej pietruszki
200 g kolorowego makaronu fusilli
Przyprawa Kamis - kurczak po staropolsku
Pieprz
Olej

Makaron gotujemy wedlug instrukcji na opakowaniu. Marchewke obieramy i scieramy na najwiekszych oczkach tarki. Cebule kroimy w kostke. Na patelni rozgrzewamy olej. Szklimy cebulke. Nastepnie dodajemy starta marchewke i odsaczona kapuste kiszona. Mozemy delikatnie podlac woda. Wszystko razem mieszamy i zostawiamy na kilka minut, zeby sie ladnie poddusilo. Kurczaka kroimy w kostke i posypujemy przyprawa Kamis. Wrzucamy na patelnie. Kiedy kurczak bedzie juz upieczony dodajemy do dania posiekana natke pietruszki i pieprz. Dusimy calosc przez okolo 10 minut. Makaron oddcedzamy i laczymy z warzywami i miesem.